Geograficzne spojrzenie na SARS-CoV‑2

Meto­dy kar­to­gra­ficz­ne pozwa­la­ją mia­ro­daj­nie scha­rak­te­ry­zo­wać wystę­po­wa­nie pan­de­mii i wyzna­czać stre­fy naj­więk­sze­go zagro­że­nia zaka­że­niem, a tym samym obsza­ry, w któ­rych nale­ży pod­jąć naj­bar­dziej inten­syw­ne dzia­ła­nia. Naukow­cy z Wydzia­łu Inży­nie­rii i Geo­de­zji WAT udo­wod­ni­li to w bada­niach doty­czą­cych Nie­miec opu­bli­ko­wa­nych 1 kwiet­nia w Jour­nal of Cli­ni­cal Medi­ci­ne.

Ana­li­za prze­strzen­no-cza­so­wa pan­de­mii przy uży­ciu ogra­ni­czo­nych danych o zaka­że­niach może być przy­dat­na do szyb­kiej i wstęp­nej oce­ny roz­prze­strze­nia­nia się infek­cji. Arty­kuł na ten temat opu­bli­ko­wa­li: dr hab. inż. Albi­na Mościc­ka, dr inż. Andrzej Arasz­kie­wicz, mgr inż. Jakub Wabiń­ski, dr inż. Mar­ta Kuź­ma i mgr inż. Damian Kili­szek.

W arty­ku­le „Mode­ling of Vario­us Spa­tial Pat­terns of SARS-CoV‑2: The Case of Ger­ma­ny” omó­wi­li oni bada­nia prze­strzen­ne­go zróż­ni­co­wa­nia struk­tu­ry i kon­cen­tra­cji prze­strzen­nej zara­żo­nych osób. Zja­wi­ska bada­no w okre­sie dwóch fal infek­cji w Niem­czech: wio­sną i jesie­nią 2020 r. Do badań wybra­no obszar Nie­miec z uwa­gi na dużą licz­bę wyko­ny­wa­nych tam testów oraz dostęp­ność szcze­gó­ło­wych danych doty­czą­cych zaka­żeń, poda­wa­nych przez Insty­tut Kocha z Ber­li­na.

„Wyni­ki badań wyka­za­ły, że o ile w począt­ko­wej fazie pan­de­mii (wio­sną) ist­nia­ły poje­dyn­cze ogni­ska zaka­żeń, o tyle jesie­nią zaka­że­nia obję­ły już cały kraj. Ozna­cza to, że latem, gdy wyda­wa­ło się, że wirus odpu­ścił, on po cichu roz­prze­strze­niał się na cały kraj. To dowo­dzi jak bar­dzo jest on pod­stęp­ny i jest cen­ną wska­zów­ką do tego, aby zacho­wać czuj­ność nawet wte­dy, gdy sta­ty­sty­ki zaka­żeń są bar­dzo opty­mi­stycz­ne” – wnio­sku­je dr hab. inż. Mościc­ka.

Jej zda­niem, przy­kład Nie­miec poka­zu­je, że nawet kra­jom, któ­re uwa­ża­ne są za dość dobrze radzą­ce sobie z pan­de­mią, nie jest łatwo spro­stać wal­ce z tak pod­stęp­nym wro­giem jak wirus SARS-CoV‑2.

Kar­to­gra­ficz­ne meto­dy bada­nia roz­miesz­cze­nia zaka­żeń w pan­de­mii COVID-19 mogą być sze­ro­ko wyko­rzy­sta­ne. Słu­żą do ana­liz zwią­za­nych z cho­ro­ba­mi zakaź­ny­mi i inny­mi szyb­ko roz­prze­strze­nia­ją­cy­mi się zja­wi­ska­mi. Wspo­ma­ga­ją zwią­za­ne z tym zarzą­dza­nie kry­zy­so­we. Moż­na je sto­so­wać tak­że do ana­liz bez­ro­bo­cia, wykształ­ce­nia. Z ich pomo­cą wyzna­cza­ne są obsza­ry o podob­nych wła­ści­wo­ściach eko­no­micz­nych (np. pozio­mu docho­dów), śro­do­wi­sko­wych (np. zanie­czysz­cze­nia powie­trza) i spo­łecz­nych (np. zdro­wie publicz­ne). Zna­jo­mość tych obsza­rów umoż­li­wia pod­ję­cie wła­ści­wych dzia­łań na rzecz m. in. zrów­no­wa­żo­ne­go roz­wo­ju kra­ju.

W bada­niach zasto­so­wa­no meto­dę kar­to­gra­ficz­ną. Pole­ga ona na wyko­rzy­sta­niu map do ana­li­zy i pozna­wa­nia zja­wisk, odkry­wa­nia nowych pra­wi­dło­wo­ści w ich roz­miesz­cze­niu i wza­jem­nych zależ­no­ści oraz pro­gno­zo­wa­nia zmian.

„Mapa poka­zu­je rela­cje prze­strzen­ne pomię­dzy przed­sta­wia­ny­mi zja­wi­ska­mi w spo­sób bez­po­śred­ni, czy­li dokład­nie tak, jak one ist­nie­ją w rze­czy­wi­sto­ści. Bada­nia z wyko­rzy­sta­niem mapy są sto­so­wa­ne m. in. w ochro­nie śro­do­wi­ska, logi­sty­ce, zarzą­dza­niu kry­zy­so­wym, trans­por­cie, arche­olo­gii, dzie­dzic­twie kul­tu­ro­wym itp” – wyli­cza dr hab. inż. Mościc­ka zale­ty badań z wyko­rzy­sta­niem mapy.

Szcze­gó­ły prze­pro­wa­dzo­ne­go bada­nia w cyklu „Naj­lep­sze publi­ka­cje”.

red. Karo­li­na Dusz­czyk

 

11. rocznica Katastrofy Smoleńskiej

10 kwiet­nia 2010 roku w kata­stro­fie lot­ni­czej pod Smo­leń­skiem zgi­nął Pre­zy­dent RP Lech Kaczyń­ski, jego mał­żon­ka Maria Kaczyń­ska oraz pozo­sta­li człon­ko­wie pol­skiej dele­ga­cji.

Na pokła­dzie samo­lo­tu Tu-154M znaj­do­wa­ło się 96 osób. Wśród nich byli: ostat­ni pre­zy­dent Rze­czy­po­spo­li­tej na uchodź­stwie Ryszard Kaczo­row­ski, wice­mar­szał­ko­wie Sej­mu i Sena­tu, gru­pa par­la­men­ta­rzy­stów, szef Szta­bu Gene­ral­ne­go WP, dowód­cy rodza­jów Sił Zbroj­nych RP, sze­fo­wie insty­tu­cji pań­stwo­wych, duchow­ni, przed­sta­wi­cie­le orga­ni­za­cji kom­ba­tanc­kich i spo­łecz­nych.

Pol­ska dele­ga­cja zmie­rza­ła na uro­czy­sto­ści z oka­zji 70. rocz­ni­cy zbrod­ni doko­na­nej przez funk­cjo­na­riu­szy sowiec­kiej poli­cji poli­tycz­nej na bli­sko 22 tysią­cach pol­skich oby­wa­te­li. Na roz­kaz naj­wyż­szych władz Związ­ku Sowiec­kie­go, wio­sną 1940 roku w maso­wych egze­ku­cjach doko­na­nych przez NKWD w Lesie Katyń­skim, Mied­no­je, Bykow­ni, Char­ko­wie i Kuro­pa­tach zgi­nę­ła ówcze­sna eli­ta II Rze­czy­po­spo­li­tej: ofi­ce­ro­wie Woj­ska Pol­skie­go, urzęd­ni­cy i funk­cjo­na­riu­sze, naukow­cy oraz duchow­ni róż­nych wyznań.

Zbrod­nia katyń­ska i tra­ge­dia smo­leń­ska to dwa wyda­rze­nia, któ­re sta­no­wią sym­bol tra­gicz­nych kart w dzie­jach histo­rii Pol­ski. Wyda­rze­nia te wstrzą­snę­ły milio­na­mi Pola­ków,  w tym spo­łecz­no­ścią Woj­sko­wej Aka­de­mii Tech­nicz­nej.

W jede­na­stą rocz­ni­cę Kata­stro­fy Smo­leń­skiej spo­łecz­ność aka­de­mic­ka WAT odda­je hołd wszyst­kim, któ­rzy zgi­nę­li 10 kwiet­nia 2010 roku. Cześć Ich Pamię­ci!

Woj­sko­wy Wydział Wycho­waw­czy WAT

W sobo­tę 10 kwiet­nia przed­sta­wi­cie­le Woj­sko­wej Aka­de­mii Tech­nicz­nej uczci­li pamięć ofiar tego tra­gicz­ne­go dla wszyst­kich Pola­ków wyda­rze­nia. Zło­żo­no wią­zan­ki kwia­tów i zapa­lo­no zni­cze przed tabli­cą pamiąt­ko­wą ofiar kata­stro­fy na tere­nie para­fii woj­sko­wo-cywil­nej Mat­ki Bożej Ostro­bram­skiej na Boer­ne­ro­wie. Pod­cho­rą­żo­wie 15 kom­pa­nii 1 Bata­lio­nu Szkol­ne­go obję­li hono­ro­wą war­tę przy tabli­cy, a dele­ga­cja Aka­de­mii odda­ła hołd ofia­rom kata­stro­fy. W uro­czy­sto­ści wzię­li udział tak­że przed­sta­wi­cie­le Urzę­du Dziel­ni­cy Bemo­wo.

fot. st. szer. pchor. Karo­li­na Napier­ska

Żołnierze uczcili pamięć Cichociemnych

Żoł­nie­rze Woj­sko­wej Aka­de­mii Tech­nicz­nej upa­mięt­ni­li 77. rocz­ni­cę zrzu­tu Cicho­ciem­nych na pla­ców­kę odbio­ru „Imbryk” pod Koła­ko­wem w  ramach ope­ra­cji lot­ni­czej „Wel­ler 2”.

Rocz­ni­co­we obcho­dy odby­ły się w sobo­tę 10 kwiet­nia pod hono­ro­wym patro­na­tem Mini­stra Obro­ny Naro­do­wej Mariu­sza Błasz­cza­ka. W uro­czy­sto­ściach udział wzię­li przed­sta­wi­cie­le Woj­sko­wej Aka­de­mii Tech­nicz­nej. Pod­cho­rą­żo­wie obję­li war­tę hono­ro­wą przed pomni­kiem Chwa­ły Orę­ża Pol­skie­go. W imie­niu rek­to­ra-komen­dan­ta WAT, wią­zan­kę kwia­tów pod pomni­kiem zło­ży­ła dele­ga­cja żoł­nie­rzy.

W nocy z 9 na 10 kwiet­nia 1944 roku do oku­po­wa­nej Pol­ski na spa­do­chro­nach sko­czy­li: ppor. Ste­fan Bałuk „Star­ba”, kpt. Benon Łastow­ski „Łobuz”, mjr Tade­usz Run­ge „Osa”, „Witold” oraz kpr. Hen­ryk Waniek „Pły­wak”. Ope­ra­cja nosi­ła kryp­to­nim „Wel­ler 2”. Cicho­ciem­nych zrzu­co­no na pla­ców­kę „Imbryk” pod Koła­ko­wem na Mazow­szu. Żoł­nie­rze przed sko­kiem szko­li­li się w Szko­cji, m.in. w szko­le wywia­dow­czej. W Pol­sce w pod­ziem­nych struk­tu­rach AK włą­czy­li się w orga­ni­zo­wa­nie ruchu opo­ru.

Aby upa­mięt­nić akcję „Wel­ler 2”, miesz­kań­cy gmi­ny Dąbrów­ka każ­de­go roku spo­ty­ka­ją się w koła­kow­skim lesie. Ini­cja­to­rem histo­rycz­nych obcho­dów od  lat są wła­dze samo­rzą­do­we gmi­ny Dąbrów­ka. Orga­ni­za­to­ra­mi tego­rocz­ne­go wyda­rze­nia był wójt Gmi­ny Dąbrów­ka, Fun­da­cja Sprzy­mie­rze­ni z GROM oraz Gmin­ne Cen­trum Kul­tu­ry w Dąbrów­ce. Obcho­dom towa­rzy­szył pokaz sko­ków spa­do­chro­no­wych.

mjr Krzysz­tof Patrej­ko
st. szer. pchor. Karol Gor­czy­ca

Cicho­ciem­ni, czy­li żoł­nie­rze pol­scy szko­le­ni w Wiel­kiej Bry­ta­nii do zadań spe­cjal­nych (dywer­sji, sabo­ta­żu, wywia­du, łącz­no­ści i pro­wa­dze­nia dzia­łań par­ty­zanc­kich), wysy­ła­ni byli do oku­po­wa­nej Pol­ski począt­ko­wo z Wiel­kiej Bry­ta­nii, a następ­nie, od koń­ca 1943 roku, z bazy we Wło­szech. Wszy­scy byli ochot­ni­ka­mi i sta­no­wi­li eli­tę Armii Kra­jo­we. Łącz­nie wysła­no do Pol­ski 316 Cicho­ciem­nych, w tym jed­ną kobie­tę. Razem z Cicho­ciem­ny­mi zrzu­co­no nad Pol­ską oko­ło 670 ton róż­ne­go sprzę­tu.

Pierwsi podchorążowie już zaszczepieni

W Woj­sko­wej Aka­de­mii Tech­nicz­nej ruszy­ły szcze­pie­nia stu­den­tów woj­sko­wych prze­ciw COVID-19. Od 7 kwiet­nia szcze­pie­niu pod­da­ło się 280 pod­cho­rą­żych, któ­rzy otrzy­ma­li nega­tyw­ny wynik testu na koro­na­wi­ru­sa. Wyma­zy pobra­no od wszyst­kich stu­den­tów wra­ca­ją­cych po świą­tecz­nej prze­rwie.

W murach uczel­ni stu­diu­je ponad 2670 pod­cho­rą­żych. Prze­wi­du­je się, że szcze­pion­kę przyj­mie oko­ło 160 stu­den­tów dzien­nie. „Celem Aka­de­mii jest, by do 23 kwiet­nia szcze­pion­kę prze­ciw koro­na­wi­ru­so­wi otrzy­ma­li wszy­scy pod­cho­rą­żo­wie WAT” – mówi płk Piotr Bawoł, szef Zespo­łu Ope­ra­cyj­ne­go odpo­wie­dzial­ne­go za koor­dy­no­wa­nie dzia­łań wal­ki z  COVID-19.

Pod­cho­rą­żo­wie, któ­rzy wró­ci­li na uczel­nię po świą­tecz­nej prze­rwie, prze­szli naj­pierw testy na obec­ność SARS-CoV 2. Łącz­nie, w  cią­gu trzech dni od 6–8 kwiet­nia, wyma­zy pobra­no już od ponad 2500 stu­den­tów woj­sko­wych WAT. „Każ­de­go dnia testo­wa­ni byli kan­dy­da­ci na żoł­nie­rzy zawo­do­wych w tro­sce o jak naj­więk­sze bez­pie­czeń­stwo epi­de­micz­ne. Jest to dzia­ła­nie pro­fi­lak­tycz­ne, któ­re ma zmi­ni­ma­li­zo­wać ryzy­ko zaka­że­nia. Ponie­waż zbie­gło się w cza­sie ze szcze­pie­nia­mi, mamy jesz­cze więk­szą pew­ność, że szcze­pion­kę otrzy­mu­ją oso­by zdro­we” – doda­je płk Piotr Bawoł. W akcję pobie­ra­nia wyma­zów od naszych stu­den­tów zaan­ga­żo­wa­ły się Woj­ska Obro­ny Tery­to­rial­nej oraz Dowódz­two Gar­ni­zo­nu War­sza­wa. Nad­zór epi­de­micz­ny nad Aka­de­mią spra­wu­je Woj­sko­wy Ośro­dek Medy­cy­ny Pre­wen­cyj­nej w Modli­nie oraz Inspek­to­rat Rodza­jów Wojsk DG RSZ .

Szcze­pie­nia kadry zawo­do­wej WAT prze­ciw COVID-19 roz­po­czę­ły się 31 mar­ca. Jako jeden z pierw­szych szcze­pion­kę przy­jął rek­tor-komen­dant WAT płk prof. dr hab. inż. Prze­my­sław Wachu­lak. Wśród zaszcze­pio­nych żoł­nie­rzy jest też od wczo­raj płk Grze­gorz Kali­ciak, pro­rek­tor ds. woj­sko­wych.

Ewa Jan­kie­wicz
rzecz­nik pra­so­wy WAT
fot. mjr Mie­czy­sław Świę­to­chow­ski, mjr Tomasz Misie­juk

O szcze­pie­niach kadry zawo­do­wej WAT infor­mo­wa­li­śmy tutaj.

Wię­cej o szcze­pie­niach żoł­nie­rzy Woj­ska Pol­skie­go moż­na prze­czy­tać na stro­nie MON.

Tylko w marcu w WAT zebrano 150,3 litrów krwi

Żoł­nie­rze Woj­sko­wej Aka­de­mii Tech­nicz­nej cią­gle zgła­sza­ją się, aby odda­wać krew. Zain­au­gu­ro­wa­na na począt­ku mar­ca przez mini­stra obro­ny naro­do­wej Mariu­sza Błasz­cza­ka czwar­ta edy­cja akcji hono­ro­we­go krwio­daw­stwa „Spo­KREW­nie­ni służ­bą” ma już swo­je efek­ty w naszej uczel­ni. W ostat­nim mie­sią­cu zebra­no 150,3 litrów krwi poprzez 318 dona­cji.

Pod­cho­rą­żo­wie i żoł­nie­rze zawo­do­wi WAT sta­le udo­wad­nia­ją, że moż­na na nich liczyć w trud­nych sytu­acjach. A taką wła­śnie prze­ży­wa­my w związ­ku z epi­de­mią koro­na­wi­ru­sa. Od począt­ku bie­żą­ce­go roku w Woj­sko­wej Aka­de­mii Tech­nicz­nej pozy­ska­no 1180 dona­cji  krwi (w  tym 1072 dona­cji krwi peł­nej, 201 – pły­tek i 6 – oso­cza). Tyl­ko w prze­cią­gu jed­ne­go mie­sią­ca tj. w mar­cu w uczel­ni pozy­ska­no 318 dona­cji (w tym krew peł­ną poprzez 278 dona­cji, płyt­ki krwi – 38 i oso­cze – 2 dona­cje). Łącz­nie w mar­cu odda­no w WAT 150,3 litrów krwi.

W akcjach krwio­daw­czych licz­nie uczest­ni­czą stu­den­ci woj­sko­wi. W uczel­ni aktu­al­nie stu­diu­je 1500 hono­ro­wych daw­ców krwi. W dobie trwa­ją­cej pan­de­mii koro­na­wi­ru­sa pod­cho­rą­żo­wie jesz­cze bar­dziej wspie­ra­ją sta­cje krwio­daw­stwa w zapew­nie­niu odpo­wied­nich sta­nów maga­zy­no­wych tego cen­ne­go pły­nu i jego skład­ni­ków. „Krew to bez­cen­ny życio­daj­ny płyn, każ­da jej kro­pla ratu­je ludz­kie życie. Pod­cho­rą­żo­wie WAT mają tego świa­do­mość. Stąd ich zaan­ga­żo­wa­nie w odda­wa­nie krwi” –  pod­kre­śla płk Grze­gorz Kali­ciak, pro­rek­tor ds. woj­sko­wych, któ­ry rów­nież regu­lar­nie uczest­ni­czy w akcjach krwio­daw­czych.

Zaan­ga­żo­wa­nie spo­łecz­no­ści WAT w akcje krwio­daw­cze jest widocz­ne od począt­ku trwa­nia pan­de­mii COVID-19, kie­dy odno­to­wa­no znacz­ne nie­do­bo­ry krwi. „Sytu­acja sta­ła się wręcz dra­ma­tycz­na. Przez kolej­ne mie­sią­ce krwio­daw­cy z  Klu­bu Hono­ro­wych Daw­ców Krwi przy WAT, tj. pod­cho­rą­żo­wie, żoł­nie­rze zawo­do­wi i pra­cow­ni­cy cywil­ni, odda­wa­li krew lub jej skład­ni­ki w akcjach sta­cjo­nar­nych orga­ni­zo­wa­nych na tere­nie uczel­ni oraz w akcjach wyjaz­do­wych do war­szaw­skie­go Regio­nal­ne­go Cen­trum Krwio­daw­stwa i Krwio­lecz­nic­twa. To z ich stro­ny peł­ne i bez­in­te­re­sow­ne zaan­ga­żo­wa­nie, któ­re Pola­cy z pew­no­ścią zapa­mię­ta­ją” – doda­je kpt. Paweł Żało­ba,  wice­pre­zes Klu­bu Hono­ro­wych Daw­ców Krwi przy WAT.

Pierw­sza zbiór­ka w tym mie­sią­cu odby­ła się wczo­raj 9 kwiet­nia, krew odda­ły 44 oso­by, zebra­no 19.800 ml krwi. W pla­nach są już kolej­ne.

Ewa Jan­kie­wicz
rzecz­nik pra­so­wy WAT
fot. Seba­stian Jurek

Schola Akademicka laureatem II Ogólnopolskiego Konkursu Chórów Online

W kon­kur­sie „O Crux Ave“ Wyso­ka 2021 wzię­ło udział 27 zespo­łów chó­ral­nych z całej Pol­ski. Rywa­li­za­cja odby­wa­ła się w sied­miu kate­go­riach na pod­sta­wie nade­sła­nych nagrań video. Scho­la Aka­de­mic­ka Woj­sko­wej Aka­de­mii Tech­nicz­nej zosta­ła wyróż­nio­na Brą­zo­wym Dyplo­mem w kate­go­rii Chó­rów Kościel­nych.

Orga­ni­za­to­ra­mi wyda­rze­nia byli: Para­fia pw. Naj­święt­szej Marii Pan­ny Różań­co­wej w Wyso­kiej, Urząd Mia­sta i Gmi­ny Wyso­ka, Ośro­dek Upo­wszech­nia­nia Kul­tu­ry w Wyso­kiej oraz Pol­ska Agen­cja Muzycz­na. W jury zasie­dli wybit­ni pol­scy dyry­gen­ci, chór­mi­strzo­wie i peda­go­dzy.

Udział w kon­kur­sie był dużym wyzwa­niem ze wzglę­du na aktu­al­ną sytu­ację epi­de­micz­ną. „Nie mogli­śmy pozwo­lić sobie na wie­le prób, uczy­li­śmy się głów­nie z nagrań i nut zamiesz­czo­nych w Inter­ne­cie. Jed­nak dzię­ki zaan­ga­żo­wa­niu wszyst­kich człon­ków scho­li uda­ło się osią­gnąć nasz pierw­szy suk­ces” – mówi sierż. pchor. Aga­ta Pate­re­wicz, człon­ki­ni Scho­li Aka­de­mic­kiej WAT. „Potrzeb­na była wiel­ka mobi­li­za­cja i sku­pie­nie. Każ­dy z nas posta­rał się w mia­rę swo­ich moż­li­wo­ści, uczy­li­śmy się swo­ich par­tii oraz tek­stów utwo­rów. W ten spo­sób powsta­ły dwa pięk­ne czte­ro­gło­so­we utwo­ry, jeden wyko­na­ny przy akom­pa­nia­men­cie” – doda­je inna człon­ki­ni, Justy­na Zalew­ska, dok­to­rant­ka Szko­ły Dok­tor­skiej WAT. Jej przy­go­da z zespo­łem roz­po­czę­ła się za namo­wą kole­żeń­stwa z Dusz­pa­ster­stwa Aka­de­mic­kie­go WAT. „Ogrom­nie się cie­szę, że tak się sta­ło. Spo­tka­łam tam cudow­nych i bar­dzo życz­li­wych ludzi, któ­rzy z ogrom­ną rado­ścią śpie­wa­ją na chwa­łę Pana. Nie posia­dam wykształ­ce­nia muzycz­ne­go i wokal­ne­go. Bazu­ję jedy­nie na wła­snych doświad­cze­niach, gdyż uwiel­biam śpie­wać i robię to od dziec­ka. Od począt­ku stu­diów nale­żę rów­nież do Chó­ru Aka­de­mic­kie­go WAT, gdzie dosta­łam wiel­ką szan­sę dosko­na­le­nia swo­ich umie­jęt­no­ści, dzię­ki pro­fe­sjo­nal­nej kadrze” – pod­kre­śla Justy­na Zalew­ska.

Scho­la Aka­de­mic­ka Woj­sko­wej Aka­de­mii Tech­nicz­nej to for­ma­cja muzycz­na dzia­ła­ją­ca w ramach Dusz­pa­ster­stwa Aka­de­mic­kie­go WAT. Two­rzy ją gru­pa pod­cho­rą­żych, stu­den­tów cywil­nych, a tak­że absol­wen­tów Aka­de­mii oraz osób zaprzy­jaź­nio­nych z uczel­nią. Opie­kę dusz­pa­ster­ską nad zespo­łem spra­wu­je ks. por. Krzysz­tof Wło­so­wicz, kape­lan WAT. Zespo­łem kie­ru­je dyry­gent Agniesz­ka Kowa­lik. Scho­la zapew­nia opra­wę muzycz­ną Mszy Świę­tych, ado­ra­cji i spo­tkań modli­tew­nych Dusz­pa­ster­stwa Aka­de­mic­kie­go WAT. „Każ­da woj­sko­wa piel­grzym­ka ubo­ga­ca­na jest śpie­wem człon­ków tej muzycz­nej gru­py” – pod­kre­śla ks. por. Wło­so­wicz. Woka­li­stom towa­rzy­szą instru­men­ta­li­ści. „Wie­le osób, któ­re do niej nale­ży ukoń­czy­ło szko­ły muzycz­ne, potra­fi grać na róż­nych instru­men­tach, uczy­ło się śpie­wać pro­fe­sjo­nal­nie, jest człon­ka­mi innych chó­rów. Jed­nak­że, by być w scho­lii nie trze­ba posia­dać wykształ­ce­nia muzycz­ne­go, każ­dy jest mile widzia­ny” ­­­– mówi sierż. pchor. Aga­ta Pate­re­wicz.  „Mówi się, że kto śpie­wa, ten dwa razy się modli” ­­­– doda­je Justy­na Zalew­ska.

W ramach II Ogól­no­pol­skie­go Kon­kur­su Chó­rów Onli­ne „O Crux Ave” – Wyso­ka 2021 zespo­ły zapre­zen­to­wa­ły utwo­ry z obsza­ru muzy­ki pasyj­nej. Jak pod­kre­śla­ją orga­ni­za­to­rzy kon­kur­su, utwo­ry chó­ral­ne, któ­rych tema­ty­ką jest męka i śmierć Jezu­sa Chry­stu­sa na krzy­żu sta­no­wią bar­dzo waż­ne ogni­wo w histo­rii muzy­ki. Scho­la Aka­de­mic­ka WAT wyko­na­ła utwo­ry: „Jezus, amor meus” J. Kro­gul, opr. H. Kowal­ski i „Hosan­na, mam moc” Reu­ben Mor­gan, opr. H. Kowal­ski.

Ewa Jan­kie­wicz
rzecz­nik pra­so­wy WAT

Wyni­ki kon­kur­su dostęp­ne są na stro­nie pol​ska​agen​cja​mu​zycz​na​.pl/​o​k​cho

 

Kon­kur­so­we nagra­nia znaj­du­ją się na kana­le YouTu­be:

 

Numer specjalny „Głosu Akademickiego”

Na łamach wyda­nia spe­cjal­ne­go „Gło­su Aka­de­mic­kie­go” zosta­ły zapre­zen­to­wa­ne wybra­ne dzia­ła­nia spo­łecz­no­ści Woj­sko­wej Aka­de­mii Tech­nicz­nej podej­mo­wa­ne na prze­strze­ni ostat­nie­go roku w wal­ce z pan­de­mią koro­na­wi­ru­sa.

Cza­so­pi­smo otwie­ra Wstęp rek­to­ra-komen­dan­ta WAT płk. prof. dr. hab. inż. Prze­my­sła­wa Wachu­la­ka. Na kolej­nych stro­nach, oprócz arty­ku­łów o dzia­ła­niach naszej spo­łecz­no­ści, znaj­du­ją się rów­nież wywia­dy z pro­rek­to­rem ds. woj­sko­wych płk. Grze­go­rzem Kali­cia­kiem, naukow­cem mjr. dr. inż. Paw­łem Płat­kiem, któ­ry wspól­nie z pra­cow­ni­ka­mi War­szaw­skie­go Uni­wer­sy­te­tu Medycz­ne­go opra­co­wał hełm wspo­ma­ga­ją­cy oddy­cha­nie u pacjen­tów z COVID-19, a tak­że pod­cho­rą­ży­mi, któ­rzy wspie­ra­li dzia­ła­nia WOT.

Zachę­ca­my do lek­tu­ry

Od roku prze­ży­wa­my trud­ny czas zwią­za­ny z pan­de­mią koro­na­wi­ru­sa, któ­ra nie­ocze­ki­wa­nie zmie­ni­ła nasze życie. Stan zagro­że­nia epi­de­micz­ne­go i wią­żą­ce się z nim ogra­ni­cze­nia spra­wi­ły, że zawie­szo­ne zosta­ły zaję­cia sta­cjo­nar­ne w szko­łach i na uczel­niach. Wie­le insty­tu­cji i firm prze­szło na pra­cę w try­bie zdal­nym. W tej sytu­acji zna­la­zła się rów­nież Woj­sko­wa Aka­de­mia Tech­nicz­na. Nie ozna­cza to jed­nak, że przy­ję­li­śmy posta­wę bier­ną. Wręcz prze­ciw­nie. Jeste­śmy uczel­nią woj­sko­wą i pod­ję­li­śmy aktyw­ną wal­kę z pan­de­mią i jej skut­ka­mi. To nie jest wal­ka mili­tar­na. To wal­ka, któ­rą codzien­nie toczy­my z nie­wi­dzial­nym wro­giem, dla­te­go jest jesz­cze trud­niej­sza.

Trud ten pod­ję­ła cała kadra Woj­sko­wej Aka­de­mii Tech­nicz­nej, jej wykła­dow­cy i stu­den­ci. Po ogło­sze­niu pan­de­mii naukow­cy i stu­den­ci WAT zaan­ga­żo­wa­li się w pro­duk­cję przy­łbic ochron­nych prze­zna­czo­nych dla per­so­ne­lu medycz­ne­go i służb ratun­ko­wych dzia­ła­ją­cych w zakre­sie zapo­bie­ga­nia i zwal­cza­nia epi­de­mii. Kolej­ne przed­się­wzię­cia to pra­ce nad heł­mem wspie­ra­ją­cym oddy­cha­nie u pacjen­tów z COVID-19 oraz pro­duk­cja adap­te­rów do masek dla załóg Lot­ni­cze­go Pogo­to­wia Ratun­ko­we­go. Nasze osią­gnię­cia to rów­nież opra­co­wa­nie sys­te­mów i apli­ka­cji słu­żą­cych moni­to­ro­wa­niu sytu­acji epi­de­mio­lo­gicz­nej. Wszyst­ko to było i jest moż­li­we dzię­ki dzia­ła­niom wyspe­cja­li­zo­wa­nej kadry nauko­wej dys­po­nu­ją­cej dosko­na­le wypo­sa­żo­ną bazą labo­ra­to­ryj­ną, ale i wiel­kiej chę­ci wszyst­kich pra­cow­ni­ków i stu­den­tów. Na bar­dzo duże wyróż­nie­nie zasłu­gu­je zaan­ga­żo­wa­nie pod­cho­rą­żych WAT, któ­rzy byli, są i będą na fron­tach tej bata­lii z wiru­sem. Bez waha­nia podej­mu­ją wszel­kie dzia­ła­nia na wie­lu polach, począw­szy od pomo­cy potrze­bu­ją­cym, takiej jak zaopa­try­wa­nie w leki i żyw­ność, po wspar­cie infor­ma­tycz­ne i pro­gra­mi­stycz­ne, a tak­że pomoc dla Woje­wódz­kiej Sta­cji Sani­tar­no-Epi­de­mio­lo­gicz­nej w War­sza­wie w prze­pro­wa­dza­niu wywia­dów epi­de­mio­lo­gicz­nych. Odda­ją krew i oso­cze, czy­li cząst­kę sie­bie, bez któ­rej rato­wa­nie zdro­wia i życia jest utrud­nio­ne, a czę­sto po pro­stu nie­moż­li­we.

Zaan­ga­żo­wa­nie całej spo­łecz­no­ści aka­de­mic­kiej jest bez­cen­ne. Nie spo­sób wyli­czyć wszyst­kich ini­cja­tyw, jakie pod­ję­ła Woj­sko­wa Aka­de­mia Tech­nicz­na na prze­strze­ni ostat­nie­go roku. Nasze dzia­ła­nia zosta­ły zapre­zen­to­wa­ne w spe­cjal­nym wyda­niu „Gło­su Aka­de­mic­kie­go”, któ­ry bie­rze­cie Pań­stwo do rąk. Ze swo­jej stro­ny chciał­bym stwier­dzić, iż nasza uczel­nia udo­wod­ni­ła, że stoi w goto­wo­ści nie­sie­nia pomo­cy wszę­dzie tam, gdzie jest to potrzeb­ne, a  dzia­ła­nia Aka­de­mii wpi­su­ją się w zada­nia, któ­re codzien­nie w spo­sób aktyw­ny i pro­fe­sjo­nal­ny podej­mu­je Woj­sko Pol­skie, zaan­ga­żo­wa­ne od same­go począt­ku w wal­kę z koro­na­wi­ru­sem.

Trud­na sytu­acja zwią­za­na z pan­de­mią poka­za­ła, że Woj­sko­wa Aka­de­mia Tech­nicz­na jest uczel­nią na dobre i na trud­ne cza­sy, o czym prze­ko­nu­je­my się dzię­ki aktyw­no­ści naszych pra­cow­ni­ków i stu­den­tów, wyjąt­ko­wej spo­łecz­no­ści aka­de­mic­kiej WAT. Bar­dzo dzię­ku­ję Wam wszyst­kim za zaan­ga­żo­wa­nie i pro­szę o dal­szą wytę­żo­ną pra­cę na rzecz wal­ki z pan­de­mią.

Rek­tor-Komen­dant
Woj­sko­wej Aka­de­mii Tech­nicz­nej
płk prof. dr hab. inż. Prze­my­sław Wachu­lak

 

WAT w katalogu Innowacje-Wdrożenia-Bezpieczeństwo-Obronność 2021

Pojazd ratow­ni­czo-gaśni­czy ERGOTRUCK został jed­nym z lau­re­atów 3 miej­sca w kon­kur­sie „Inno­wa­cje dla Bez­pie­czeń­stwa i Obron­no­ści” orga­ni­zo­wa­nym przez Por­tal Mun­du­ro­wy. W naj­now­szej wer­sji kata­lo­gu: Inno­wa­cje-Wdro­że­nia-Bez­pie­czeń­stwo-Obron­ność 2021 opi­sa­no ponad­to 10 inno­wa­cyj­nych tech­no­lo­gii Woj­sko­wej Aka­de­mii Tech­nicz­nej.

Kon­kurs „Inno­wa­cje dla Bez­pie­czeń­stwa i Obron­no­ści” odbył się pod patro­na­tem hono­ro­wym sze­fa Biu­ra Bez­pie­czeń­stwa Naro­do­we­go Paw­ła Solo­cha  oraz dyrek­to­ra Naro­do­we­go Cen­trum Badań i Roz­wo­ju dr. inż. Woj­cie­cha Kamie­niec­kie­go. 

Pojazd ratow­ni­czo-gaśni­czy ERGOTRUCK to wynik prac kon­sor­cjum, w któ­rym – jako lider – Woj­sko­wa Aka­de­mia Tech­nicz­na współ­pra­co­wa­ła z Woj­sko­wym Insty­tu­tem Tech­ni­ki Pan­cer­nej i Samo­cho­do­wej, Szko­łą Aspi­ran­tów Pań­stwo­we Stra­ży Pożar­nej w Czę­sto­cho­wie i przed­się­bior­stwem Szczę­śniak Pojaz­dy Spe­cjal­ne. Nasi naukow­cy zaję­li się m.in. uno­wo­cze­śnie­niem wypo­sa­że­nia wozu stra­żac­kie­go i jak naj­lep­szym roz­miesz­cze­niem sprzę­tu potrzeb­ne­go do akcji ratun­ko­wej i gaśni­czej. Wypro­du­ko­wa­ny pojazd jest demon­stra­to­rem wszyst­kich inno­wa­cji. W WAT powsta­ły ponad­to stra­żac­kie symu­la­to­ry wir­tu­al­nej rze­czy­wi­sto­ści, któ­re posłu­ży­ły bada­niom stra­te­gii roz­miesz­cze­nia sprzę­tu stra­żac­kie­go. Wir­tu­al­na symu­la­cja pozwa­la mie­rzyć, bez udzia­łu stra­ża­ków, ich obcią­że­nia w trak­cie wyko­ny­wa­nia róż­ne­go typu dzia­łań ratow­ni­czo-gaśni­czych.

W tego­rocz­nym Kata­lo­gu „Inno­wa­cje dla Bez­pie­czeń­stwa i Obron­no­ści” prze­szło jed­na czwar­ta z 42 opi­sa­nych tech­no­lo­gii powsta­ła z udzia­łem Woj­sko­wej Aka­de­mii Tech­nicz­nej.

Wyróż­nio­ny pojazd stra­żac­ki jest demon­stra­to­rem tech­no­lo­gii opra­co­wa­nej na Wydzia­le Inży­nie­rii Mecha­nicz­nej, któ­ry ma na swo­im kon­cie rów­nież uwzględ­nio­ny w kata­lo­gu wagon do prze­wo­zu naczep, oraz na Wydzia­le Cyber­ne­ty­ki, któ­ry zapre­zen­to­wał ponad­to inte­li­gent­ną odzież wraz z apli­ka­cja­mi dla spor­tow­ców (opra­co­wa­ną we współ­pra­cy z fir­mą NUT­Pro) i wdro­żo­ne już w uczel­ni symu­la­to­ry szko­le­nio­we dla woj­ska i służb. Insty­tut Opto­elek­tro­ni­ki zapo­wie­dział  będą­cy na ostat­niej pro­stej w budo­wie pro­to­ty­pu sys­tem Skan­DRON do wykry­wa­nia i śle­dze­nie nisko lata­ją­cych obiek­tów (dro­nów) oraz sys­tem ostrze­ga­nia dla pojaz­dów Woj­ska Pol­skie­go OBRA++. Insty­tut miał też swój udział w pra­cach nad gogla­mi chro­nią­cy­mi wzrok żoł­nie­rzy i pilo­tów, któ­re powsta­ły na Wydzia­le Nowych Tech­no­lo­gii i Che­mii. Wśród tech­no­lo­gii z Wydzia­łu Elek­tro­ni­ki WAT zna­la­zły się pre­cy­zyj­ne licz­ni­ki cza­su i sys­tem komu­ni­ka­cji mul­ti­me­dial­nej. Wydział Mecha­tro­ni­ki, Uzbro­je­nia i Lot­nic­twa opra­co­wał gra­nat­nik pod­wie­sza­ny do rodzi­ny MSBS GROT, zaś Wydział Inży­nie­rii Lądo­wej i Geo­de­zji – schron modu­ło­wy.

Pozo­sta­ły­mi lau­re­ata­mi kon­kur­su zosta­ło pięć pro­jek­tów. Zwy­cię­żył arty­le­ryj­ski wóz roz­po­znaw­czy AWR, opra­co­wa­ny przez Gru­pę WB/WB Elec­tro­nics SA, HSW SA i Roso­mak SA. Dru­gie miej­sce w kon­kur­sie zaję­ły ex aequo: sys­tem obro­ny powietrz­nej bar­dzo krót­kie­go zasię­gu VSHORAD (PIT-RADWAR SA) oraz demon­stra­tor rada­ru szu­mo­we­go SZURAD (Poli­tech­ni­ka War­szaw­ska). Na trze­cim miej­scu zna­lazł się tak­że lek­ki sys­tem ze ste­ro­wa­ną rakie­tą PIRAT (MESKO SA).

Do 6 maja trwa son­da na naj­bar­dziej potrzeb­ny woj­sku pro­dukt opi­sa­ny w kata­lo­gu 2021 z wybra­ny­mi i naj­bar­dziej zaawan­so­wa­ny­mi tech­no­lo­gicz­nie roz­wią­za­nia­mi. Z jed­ne­go IP moż­na  odda­wać jeden głos dzien­nie. Szcze­gó­ły na Por­ta­lu Mun­du­ro­wym.

Karo­li­na Dusz­czyk
ryc. Kata­log 2021

GŁOS AKADEMICKI nr 2–3/2021

W naj­now­szym nume­rze nasze­go mie­sięcz­ni­ka prze­czy­ta­cie m.in. o wyko­rzy­sta­niu wie­dzy naszych eks­per­tów w prak­ty­ce – w wie­lu dzie­dzi­nach, nauko­wych i spor­to­wych suk­ce­sach naszych przed­sta­wi­cie­li oraz ini­cja­ty­wach poma­ga­ją­cych w nauce i spę­dza­niu wol­ne­go cza­su trud­nym okre­sie pan­de­mii.

Zain­te­re­so­wa­nym stu­dia­mi MBA w WAT pole­ca­my wywiad z pro­fe­so­ra­mi WAT, wszyst­kim – lek­tu­rę nowe­go nume­ru.

 

Dokładne pozycjonowanie w analizach naukowców

Coraz więk­szy wpływ euro­pej­skie­go sys­te­mu Gali­leo na dokład­ność metod pozy­cjo­no­wa­nia obser­wu­ją naukow­cy z Wydzia­łu Inży­nie­rii Lądo­wej i Geo­de­zji WAT. Pre­cy­zja pomia­rów prze­kła­da się na moż­li­wość nawi­ga­cji za pośred­nic­twem takich urzą­dzeń jak tele­fo­ny komór­ko­we, pojaz­dy auto­no­micz­ne, czy dro­ny. Ozna­cza pra­wi­dło­we dzia­ła­nie apli­ka­cji dla spor­tow­ców, inte­li­gent­nych zegar­ków (smar­twatch), koor­dy­na­cję komu­ni­ka­cji miej­skiej.

W zasto­so­wa­niach nauko­wych pre­cy­zyj­ne pozy­cjo­no­wa­nie jest nie­zbęd­ne do reali­za­cji geo­de­zyj­nych ukła­dów odnie­sie­nia, wyzna­cza­nia poło­że­nia środ­ka masy Zie­mi, bada­nia defor­ma­cji sko­ru­py ziem­skiej, ruchów płyt tek­to­nicz­nych, tek­to­nicz­nych ruchów wewnątrz pły­to­wych, moni­to­ro­wa­nia i pro­gno­zo­wa­nia trzę­sień zie­mi oraz erup­cji wul­ka­nicz­nych, gene­ro­wa­nia ska­li cza­su czy bada­nia atmos­fe­ry.

Meto­dy pozy­cjo­no­wa­nia z wyko­rzy­sta­niem Glo­bal­nych Sys­te­mów Nawi­ga­cji Sate­li­tar­nej roz­wi­ja­ją się bar­dzo inten­syw­nie od ponad 10 lat. Powszech­nie zna­ny GPS to ame­ry­kań­ski sys­tem stwo­rzo­ny wie­le lat temu. Na takiej samej zasa­dzie dzia­ła dru­gi w peł­ni ope­ra­cyj­ny rosyj­ski sys­tem GLONASS oraz nowo powsta­ją­ce: euro­pej­ski GALILEO i chiń­ski BDS – choć ich funk­cjo­no­wa­nie warun­ku­ją inne sate­li­ty, na róż­nych wyso­ko­ściach. Zarów­no sys­tem GPS jak i GLONASS prze­cho­dzą obec­nie moder­ni­za­cję, a Gali­leo i BDS są bli­skie osią­gnię­cia peł­nej zdol­no­ści ope­ra­cyj­nej, dzię­ki cze­mu rośnie licz­ba dostęp­nych sate­li­tów i dokład­ność pozy­cjo­no­wa­nia.

Dok­to­rant Damian Kili­szek i dr hab. inż. Krzysz­tof Krosz­czyń­ski z WAT wyja­śnia­ją, że aby zwięk­szyć moż­li­wość zasto­so­wa­nia urzą­dzeń do nawi­ga­cji, koniecz­ne jest współ­dzia­ła­nie kil­ku sys­te­mów pozy­cjo­no­wa­nia. Współ­pra­ca wie­lu sys­te­mów jest waż­na  w trud­nych warun­kach obser­wa­cyj­nych. Takie warun­ki wystę­pu­ją m.in. na tere­nach miej­skiej zabu­do­wy, w cen­trach miast i w obsza­rach zadrze­wio­nych – gdzie two­rzą się kanio­ny, do któ­rych docie­ra sygnał z nie­wie­lu sate­li­tów.

Sygnał wysy­ła­ny przez sate­li­tę dozna­je róż­nych błę­dów, a naukow­cy sto­su­ją róż­ne meto­dy ich eli­mi­no­wa­nia. Naj­czę­ściej sto­so­wa­ną meto­dą są pomia­ry róż­ni­co­we. Pomia­ry te wyma­ga­ją sie­ci sta­cji refe­ren­cyj­nych o zna­nych współ­rzęd­nych. Nawią­za­nie pomia­rów na sta­cje refe­ren­cyj­ne pozwa­la na róż­ni­co­wa­nie obser­wa­cji, dzię­ki cze­mu ist­nie­je moż­li­wość zre­du­ko­wa­nia licz­by błę­dów. W ostat­nich latach upo­wszech­ni­ła się inna meto­da, zwa­na abso­lut­ną i okre­śla­na skró­tem PPP (ang. Pre­ci­se Point Posi­tio­ning). W tej meto­dzie nie trze­ba nawią­zy­wać połą­cze­nia z żad­ną inną sta­cją, moż­na wyko­nać pomia­ry za pomo­cą jed­ne­go odbior­ni­ka.

Każ­da z metod ma swo­je wady i zale­ty. W meto­dzie róż­ni­co­wej od razu otrzy­my­wa­ny jest wynik z wyso­ką dokład­no­ścią, w meto­dzie abso­lut­nej trze­ba odcze­kać pewien czas (czas zbież­no­ści), zanim pew­ne ele­men­ty się odpo­wied­nio sko­re­lu­ją i otrzy­ma­my dokład­ną pozy­cję. Meto­da abso­lut­na z kolei nie wyma­ga żad­nych połą­czeń sie­cio­wych, w tym inter­ne­to­wych, i nie prze­no­szą się błę­dy sta­cji nawią­za­nia.

Roz­wój meto­dy PPP moż­na szcze­gól­nie zaob­ser­wo­wać przy wyko­rzy­sta­niu pomia­rów, któ­re wyko­rzy­stu­ją wię­cej niż jeden sys­tem GNSS. Jeśli do obli­czeń wyko­rzy­stu­je się jed­no­cze­śnie sys­te­my GPS, GLONASS oraz Gali­leo, wów­czas zwięk­sza to licz­bę obser­wo­wa­nych sate­li­tów, popra­wia geo­me­trię i zwięk­sza licz­bę dostęp­nych sygna­łów. Wszyst­ko to prze­kła­da się na więk­szą dokład­ność pomia­rów oraz skra­ca czas zbież­no­ści pozy­cjo­no­wa­nia.

Dokład­ne wyni­ki swo­ich badań naukow­cy opi­sa­li w pre­sti­żo­wym cza­so­pi­śmie „Measu­re­ment”.

Wię­cej na ten temat w cyklu „Naj­lep­sze publi­ka­cje”.

red. Karo­li­na Dusz­czyk

1 2 3 4 117