» » Podchorążowie WAT w czołówce jednego z najtrudniejszych ultramaratonów górskich w Polsce

Podchorążowie WAT w czołówce jednego z najtrudniejszych ultramaratonów górskich w Polsce

wpis w: Aktualności | 0

Pod­cho­rą­żo­wie Bar­tło­miej War­muz i Rado­sław War­muz, człon­ko­wie Sek­cji Sko­ków Spa­do­chro­no­wych S3 WAT oraz orga­ni­za­cji Woda Ląd Powie­trze WLP WAT, w minio­ny week­end wzię­li udział w gór­skim ultra­ma­ra­to­nie. Tego­rocz­na edy­cja bie­gu była wyjąt­ko­wo trud­na z uwa­gi na tra­sę bie­gną­cą w znacz­nej czę­ści dzi­kim tere­nem, zryw­ką drew­na, a nawet stru­mie­nia­mi. Na mecie w limi­cie cza­su 11 godzin sta­wi­ło się osta­tecz­nie 51 ze 177 zawod­ni­ków. Repre­zen­tan­ci WAT zaję­li kolej­no 10 i 11 miej­sce w kate­go­rii męż­czyzn w wie­ku 18 – 35 lat.

Bieg gór­ski roz­gry­wa­ny był na dystan­sie 55 km na tere­nie masy­wu Babiej Góry (1725 m. n. p. m). Na uczest­ni­ków cze­ka­ła tra­sa o łącz­nej sumie pod­bie­gów 3700 m. Poko­na­nie cało­ści tra­sy zaję­ło naszym repre­zen­tan­tom 10 godzin i 9 minut. Tym samym zapi­sa­li na swo­im kon­cie 3 punk­ty mię­dzy­na­ro­do­wej kla­sy­fi­ka­cji ITRA (Inter­na­tio­nal Tra­il Run­ning Asso­cia­tion).

Kolej­ne suk­ce­sy pod­cho­rą­żych to efekt bar­dzo aktyw­nej dzia­łal­no­ści Sek­cji Sko­ków Spa­do­chro­no­wych S3 WAT oraz Woda Ląd Powie­trze WLP WAT. W ramach tej pierw­szej pod­cho­rą­żo­wie dwa razy w tygo­dniu szko­lą się w trud­nym rze­mio­śle sko­ków spa­do­chro­no­wych. Tre­nin­gi już nie­ba­wem będzie moż­na zaob­ser­wo­wać na war­szaw­skim nie­bie. Z kolei pod­cho­rą­żo­wie, któ­rzy nale­żą do orga­ni­za­cji WLP pra­wie w każ­dym tygo­dniu bio­rą udział w wyjaz­dach szko­le­nio­wych z tema­ty­ki trek­kin­gu, wspi­nacz­ki, wspi­nacz­ki gór­skiej, nawi­ga­cji, strze­la­nia tak­tycz­ne­go, czy dowo­dze­nia. Pod­cho­rą­żo­wie z oby­dwu orga­ni­za­cji repre­zen­tu­ją Woj­sko­wą Aka­de­mię Tech­nicz­ną na wszel­kie­go rodza­ju zawo­dach spor­to­wych odno­sząc wie­le suk­ce­sów.

plut. pchor. Rado­sław War­muz
fot. Grze­gorz Bachorz, Piotr Mar­kow­ski