» » Nowo przyjęci podchorążowie na poligonie

Nowo przyjęci podchorążowie na poligonie

wpis w: Aktualności | 0

Nie­mal 900 kan­dy­da­tów na żoł­nie­rzy zawo­do­wych koń­czy dzi­siaj w Woj­sko­wej Aka­de­mii Tech­nicz­nej sze­ścio­ty­go­dnio­we pod­sta­wo­we szko­le­nie woj­sko­we. Jest to etap obo­wiąz­ko­wy dla osób przy­ję­tych na stu­dia woj­sko­we, pod­czas któ­re­go kan­dy­da­ci uczą się pod­staw służ­by woj­sko­wej, zasad bojo­we­go zacho­wa­nia na polu wal­ki oraz zapo­zna­ją się z pra­wa­mi i obo­wiąz­ka­mi żoł­nie­rza.

Pod­czas szko­le­nia duży nacisk kła­dzio­ny jest na spraw­ność fizycz­ną i ćwi­cze­nia prak­tycz­ne. Dla­te­go po zaję­ciach teo­re­tycz­nych pod­cho­rą­żo­wie więk­szość cza­su spę­dza­li na poli­go­nie i strzel­ni­cy. Tu pozna­wa­li budo­wę bro­ni i amu­ni­cji, uczy­li się łado­wać maga­zy­nek, skła­dać i roz­kła­dać broń. Prze­cho­dzi­li tak­że kurs udzie­la­nia pierw­szej pomo­cy w nagłych wypad­kach.  „Codzien­nie uczy­li­śmy się nowych rze­czy, przy­dat­nych w życiu żoł­nie­rza. Wszyst­ko było dla nas zupeł­nie nowe, ale i nie­zwy­kle fascy­nu­ją­ce” – mówi  szer. pchor. Mate­usz Regul­ski, któ­ry od naj­młod­szych lat marzył o wstą­pie­niu do woj­ska.

Na zaję­ciach z tak­ty­ki, na ćwi­czeb­nym polu wal­ki, przy­szli ofi­ce­ro­wie uczy­li się, jak nie­zau­wa­żo­nym podejść do prze­ciw­ni­ka i jak dzia­łać pod ogniem arty­le­rii, ćwi­czy­li uzbra­ja­nie i rzu­ca­nie ćwi­czeb­ny­mi gra­na­ta­mi ręcz­ny­mi, wkła­da­nie woj­sko­wej odzie­ży ochron­nej, a tak­że wyko­ny­wa­nie poje­dyn­cze­go oko­pu do pro­wa­dze­nia ognia z róż­nych postaw. Szko­le­nie odby­wa­ło się rów­nież w nocy. W utrud­nio­nych warun­kach ogra­ni­czo­nej widocz­no­ści tre­no­wa­li masko­wa­nie się, poru­sza­nie w tere­nie, czy też ciche podej­ście do prze­ciw­ni­ka. „Zaję­cia na poli­go­nie wpro­wa­dza­ją w realizm pola wal­ki. Nowy pro­gram szko­le­nia pod­sta­wo­we­go prze­wi­du­je wydłu­że­nie zajęć prak­tycz­nych, dzię­ki cze­mu pod­cho­rą­żo­wie mają wię­cej cza­su na prze­ćwi­cze­nie nowych zagad­nień” – opo­wia­da ppor. Moni­ka Kuli­gow­ska, któ­ra w ramach PSW pro­wa­dzi­ła zaję­cia z tak­ty­ki.

A jak radzi­ły sobie na szko­le­niu kobie­ty? Szer. pchor. Nata­lia Wołosz, któ­ra po nie­ła­twej rekru­ta­cji dosta­ła się na stu­dia w WAT bez pro­ble­mów spro­sta­ła zaję­ciom w ramach pod­sta­wo­we­go szko­le­nia woj­sko­we­go. „Byłam bar­dzo pozy­tyw­nie zasko­czo­na szko­le­niem woj­sko­wym w WAT. Koń­czy­łam służ­bę przy­go­to­waw­czą i mogę śmia­ło przy­znać, że zaję­cia w Aka­de­mii były dużo cie­kaw­sze, mogłam z nich wynieść dużo wię­cej. Jed­ne z naj­lep­szych, to wła­śnie te pro­wa­dzo­ne w tere­nie, moż­na się było na nich poczuć jak na praw­dzi­wym polu wal­ki” – opo­wia­da stu­dent­ka.

Już jutro 27 wrze­śnia na pla­cu ape­lo­wym WAT pod­cho­rą­żo­wie wypo­wie­dzą sło­wa Roty, przy­się­gi woj­sko­wej. Kil­ka dni po przy­się­dze zło­żą ślu­bo­wa­nie pod­czas inau­gu­ra­cji roku aka­de­mic­kie­go i sta­ną się stu­den­ta­mi Woj­sko­wej Aka­de­mii Tech­nicz­nej.

Moni­ka Przy­był
fot. Seba­stian Jurek