Strona główna » Aktualności » Łącznościowcy walczą nawet w czasach pokoju

Łącznościowcy walczą nawet w czasach pokoju

Bez­prze­wo­do­we zaka­ża­nie wiru­sa­mi kom­pu­te­rów, kra­dzież danych z ser­we­ra, czy zakłó­ca­nie sygna­łu radio­we­go jest dla prze­stęp­ców dużo trud­niej­sze dzię­ki łącz­no­ściow­com z Woj­sko­wej Aka­de­mii Tech­nicz­nej. I nawet gryp­se­ra nie pomo­że gru­pom, pla­nu­ją­cym w sie­ci prze­myt czy zamach.

„Ata­ki zło­śli­we­go opro­gra­mo­wa­nia mogą przy­tra­fić się każ­de­mu – na pry­wat­nych kom­pu­te­rach, ale też w kom­pu­te­rach fir­mo­wych pod­łą­czo­nych do sie­ci lokal­nej, tak zwa­nej sie­ci LAN. Ata­ki na ser­we­ry zamy­ka­ją dostęp do usług oso­bom z zewnątrz. Inne ata­ki, odwrot­nie, umoż­li­wia­ją nie­upraw­nio­nym oso­bom dosta­nie się do danych, któ­re powin­ny być pouf­ne” – wyja­śnia płk dr hab. inż. Zbi­gniew Pio­trow­ski, dyrek­tor Insty­tu­tu Sys­te­mów Łącz­no­ści Wydzia­łu Elek­tro­ni­ki WAT.

Jak bro­nić cyber­prze­strze­ni w cza­sach poko­ju? Naukow­cy nie „łapią” hake­rów i szpie­gów na gorą­cym uczyn­ku. Zespół Nauko­wo-Badaw­czy Wal­ki Elek­tro­nicz­nej two­rzy narzę­dzia, któ­re mają zapo­biec ata­kom w sie­ci tele­ko­mu­ni­ka­cyj­nej. Sys­te­my nie tyl­ko słu­żą woj­sku, ale rów­nież wspie­ra­ją Straż Gra­nicz­ną w zapo­bie­ga­niu prze­stęp­czo­ści. Poli­cjan­tom poma­ga­ją w pra­cy docho­dze­nio­wej zwią­za­nej m.in. z kata­stro­fa­mi. Pro­jek­ty AISEARCHER oraz ID VICTIM finan­su­je Naro­do­we Cen­trum Badań i Roz­wo­ju w ramach pro­gra­mu Bez­pie­czeń­stwo i Obron­ność.

AISEARCHER, czy­li sztucz­na inte­li­gen­cja wypo­sa­żo­na w wie­dzę lin­gwi­stycz­ną, szu­ka w ogól­no­do­stęp­nym Inter­ne­cie osób podej­rza­nych o pla­no­wa­nie prze­stęp­stwa. Dzię­ki ana­li­zie tek­stów zamiesz­cza­nych w sie­ci, umoż­li­wia m.in. sku­tecz­niej­szą wal­kę z kon­tra­ban­dą, a więc prze­my­tem papie­ro­sów, alko­ho­lu, nar­ko­ty­ków czy paliw, a tak­że mate­ria­łów, któ­re mogły­by słu­żyć do przy­go­to­wa­nia zama­chu.

”Gru­py prze­stęp­cze moż­na wykryć już po poje­dyn­czych sło­wach, jakich uży­wa­ją ich człon­ko­wie. I nie cho­dzi tyl­ko o ogło­sze­nia +kupię mari­hu­anę+, albo kon­wer­sa­cje na por­ta­lach spo­łecz­no­ścio­wych infor­ma­cję +trans­fer ciga­re­tów o 12 w Tere­spo­lu+, ale rów­nież o zaawan­so­wa­ną gryp­se­rę. Algo­ryt­my sie­ci neu­ro­no­wej prze­szu­ku­ją Inter­net pod kątem słów, fraz i zdań wypo­wia­da­nych w wie­lu języ­kach” – wyli­cza płk Pio­trow­ski.

Aby dosto­so­wać się do fraz, idio­mów, neo­lo­gi­zmów, czy żar­go­nu danej bran­ży, naukow­cy współ­two­rzą sys­tem w kon­sor­cjum z lin­gwi­sta­mi z Uni­wer­sy­te­tu Ada­ma Mic­kie­wi­cza oraz jed­ną z pol­skich firm tech­no­lo­gicz­nych. Naukow­cy okre­śli­li Indy­wi­du­al­ny Iden­ty­fi­ka­tor Lin­gwi­stycz­ny. Pozwa­la on już po kil­ku sło­wach wypo­wia­da­nych przez dane­go mów­cę pokre­ślić kon­tekst wypo­wie­dzi, poziom wykształ­ce­nia tej oso­by i przy­na­leż­ność do ewen­tu­al­nej gru­py prze­stęp­czej. Sys­tem oce­nia dobór słów, ich zna­cze­nie i spe­cy­fi­kę czy­li np. sto­so­wa­nie wię­zien­nej gryp­se­ry.

Kryp­to­ni­mem ID VICTIM okre­ślo­ny został sys­tem do ewi­den­cji ofiar kata­strof, na przy­kład kole­jo­wych lub lot­ni­czych, i ata­ków ter­ro­ry­stycz­nych. Elek­tro­nicz­ne for­mu­la­rze pozwa­la­ją już na miej­scu zda­rze­nia nadać praw­ny bieg docho­dze­niu. Uła­twią one prze­szko­lo­nym eks­per­tom poli­cyj­nym – zespo­łom DVI (Disa­ster Vic­tim Iden­ti­fi­ca­tion) – opi­sy­wa­nie i kata­lo­go­wa­nie zna­le­zio­nych szcząt­ków i ele­men­tów tech­nicz­nych. Będzie to zgod­ne z pro­ce­du­rą reko­men­do­wa­ną przez Inter­pol.

Peł­na wer­sja arty­ku­łu w cyklu: Nauka i tech­no­lo­gia 

Karo­li­na Dusz­czyk
fot. Seba­stian Jurek