» » Debata o zbrojeniówce

Debata o zbrojeniówce

wpis w: Aktualności | 0

Czy pro­jek­ty moder­ni­za­cyj­ne naszych sił zbroj­nych sta­ną się szan­są na odro­dze­nie pol­skie­go prze­my­słu zbro­je­nio­we­go, jego roz­wo­ju tech­no­lo­gicz­ne­go i wzro­stu kon­ku­ren­cyj­no­ści na ryn­ku zbro­je­nio­wym? Czy pol­skie fir­my są w sta­nie spro­stać rzą­do­wym zamó­wie­niom? Jaki wpływ na inne sek­to­ry gospo­dar­ki mogą i powin­ny mieć inno­wa­cje wpro­wa­dza­ne w sek­to­rze obron­nym? Na te zagad­nie­nia i pro­ble­my z nich wyni­ka­ją­ce dys­ku­to­wa­li 30 wrze­śnia br. w Sali Sena­tu WAT eks­per­ci pod­czas kon­fe­ren­cji „Prze­mysł zbro­je­nio­wy jako motor roz­wo­ju gospo­dar­cze­go” zor­ga­ni­zo­wa­nej przez Insty­tut Biz­ne­su.

Wpro­wa­dze­niem do dys­ku­sji było przed­sta­wie­nie przez rek­to­ra WAT gen. dyw. prof. Zyg­mun­ta Mier­czy­ka zasad­ni­czych ram moder­ni­za­cji tech­nicz­nej Pol­skich Sił Zbroj­nych, jej prio­ry­te­tów, zadań kre­owa­nych przez pro­gram dla ośrod­ków nauko­wo-badaw­czych i prze­my­słu, ale rów­nież wyzwań zwią­za­nych z jej koń­co­wym suk­ce­sem. Gen. Z. Mier­czyk zwró­cił uwa­gę zebra­nych na fakt, iż hasło­wo sfor­mu­ło­wa­ne nazwy 14 pro­gra­mów ope­ra­cyj­nych „nio­są za sobą dale­ko idą­ce kon­se­kwen­cje”. Każ­dy z nich bowiem to ogrom­ny obszar tech­no­lo­gicz­ny wyma­ga­ją­cy „wypeł­nie­nia” poprzez prak­tycz­ne zre­ali­zo­wa­nie wie­lu pro­jek­tów i zadań, bo dopie­ro one stwo­rzą okre­ślo­ne zdol­no­ści obron­ne przy­ję­te przez armię przy budo­wa­niu pro­gra­mu moder­ni­za­cyj­ne­go. W grę wcho­dzą tutaj klu­czo­we tech­no­lo­gie wspo­ma­ga­ją­ce wyli­sto­wa­ne przez Unię Euro­pej­ską, jak rów­nież tech­no­lo­gie prze­ło­mo­we okre­ślo­ne przez NATO. „My w WAT nad więk­szo­ścią z tych tech­no­lo­gii pra­cu­je­my od daw­na. Tak­że z udzia­łem naszych part­ne­rów zachod­nich. Zawsze bowiem sta­ra­li­śmy się pra­co­wać nad roz­wią­za­nia­mi pod kątem ich prak­tycz­nych apli­ka­cji” – mówił gene­rał. Swo­ją wypo­wiedź poparł licz­ny­mi przy­kła­da­mi osią­gnięć zespo­łów nauko­wo-badaw­czych WAT.

Więk­szość z nich, jak pod­kre­ślił rek­tor, to tech­no­lo­gie podwój­ne­go zasto­so­wa­nia. Wyko­rzy­sta­ne zosta­ły nie tyl­ko w siłach zbroj­nych, ale i gospo­dar­ce naro­do­wej oraz wie­lu pro­duk­tach ryn­ko­wych. Nie ule­ga wąt­pli­wo­ści, że w tym kon­tek­ście roz­wój tech­no­lo­gicz­ny prze­my­słu zbro­je­nio­we­go przy­czy­nia się do roz­wo­ju całej gospo­dar­ki. A pro­ble­my? Do naj­więk­szych gene­rał zali­czył roz­pro­sze­nie środ­ków finan­so­wych prze­zna­czo­nych na bada­nia i roz­wój, biu­ro­kra­tycz­ne barie­ry towa­rzy­szą­ce wdro­że­niom, koniecz­ność wkom­po­no­wa­nia pro­gra­mów moder­ni­za­cyj­nych w pro­gra­my stra­te­gicz­ne pań­stwa, jak rów­nież ści­ślej­szą koor­dy­na­cję i współ­pra­cę na szcze­blu 4 mini­sterstw i Agen­cji Uzbro­je­nia.

Uczest­ni­czą­cy w deba­cie dyrek­tor zarzą­dza­ją­cy PZL-Świd­nik Krzysz­tof Kry­stow­ski „dorzu­cił” kolej­ny pro­blem, jakim jest jego zda­niem brak wia­ry we wła­sny prze­mysł, we wła­sną naukę w krę­gach decy­zyj­nych. Tym­cza­sem, jak pod­kre­ślił, „prze­mysł obron­ny jest ele­men­tem sys­te­mu obron­ne­go pań­stwa. Nie­za­leż­ność tech­no­lo­gicz­na w obsza­rach obron­nych jest nie­zmier­nie potrzeb­na i w wie­lu pań­stwach wręcz chro­nio­na”. Moder­ni­za­cja armii, zda­niem K. Kry­stow­skie­go, była ze wszech miar decy­zją słusz­ną, cho­ciaż podej­mo­wa­na była w innych uwa­run­ko­wa­niach i z inny­mi moty­wa­cja­mi. Lecz przez cały czas bra­ko­wa­ło jej takie­go myśle­nia, że w pro­ce­sie moder­ni­za­cji SZ nie cho­dzi tyl­ko o danie lep­sze­go sprzę­tu żoł­nie­rzo­wi, ale o pobu­dze­nie inno­wa­cyj­no­ści w całej gospo­dar­ce naro­do­wej, a więc jej roz­wój. W chwi­li obec­nej w gospo­dar­ce, gdy na wyczer­pa­niu są rezer­wy pro­ste, zasad­ni­czym dłu­go­ter­mi­no­wym czyn­ni­kiem jej roz­wo­ju sta­ją się inno­wa­cje. Brak inno­wa­cyj­ne­go myśle­nia sta­je się więc ogrom­ną barie­rą roz­wo­jo­wą. Kupo­wa­nie goto­wych pro­duk­tów za gra­ni­cą w bar­dzo nie­wiel­kim stop­niu prze­kła­da się na pobu­dza­nie inno­wa­cyj­no­ści w kra­ju nabyw­cy. Zresz­tą nikt nie wyzby­wa się lek­ką ręką atu­tów, któ­re mają jego wyro­by na kon­ku­ren­cyj­nym ryn­ku glo­bal­nym.

Kwe­stią defi­ni­cyj­ną inno­wa­cyj­no­ści w zamó­wie­niach publicz­nych, kry­te­rium naj­niż­szej ceny w prze­tar­gach i utrud­nie­nia­mi na dro­dze „od pomy­słu do prze­my­słu” poświe­ci­ła głów­nie swo­ją wypo­wiedź pre­zes Pol­skiej Agen­cji Roz­wo­ju Przed­się­bior­czo­ści Boże­na Lubliń­ska-Kasprzak. Z kolei dr Agniesz­ka Domań­ska z Insty­tu­tu Stu­diów Mię­dzy­na­ro­do­wych SGH skon­cen­tro­wa­ła się na wskaź­ni­kach eko­no­micz­nych wyko­rzy­sta­nia środ­ków unij­nych i kra­jo­wych czy­li tzw. barie­rze roz­pro­sze­nia, błę­dach sys­te­mo­wych przy two­rze­niu kla­strów przed­się­bior­czo­ści, roz­dź­wię­kach mię­dzy prze­my­słem a ośrod­ka­mi nauko­wo-badaw­czy­mi.

Wszy­scy zgo­dzi­li się w jed­nym – 130 mld zł prze­zna­czo­nych na moder­ni­za­cję naszych Sił Zbroj­nych to ogrom­na suma, któ­ra powin­na być wydat­ko­wa­na w spo­sób prze­my­śla­ny, celo­wy i z pożyt­kiem nie tyl­ko dla woj­ska, ale tak­że ulo­ko­wa­na w stra­te­gii roz­wo­ju prze­my­słu obron­ne­go i całej gospo­dar­ki naro­do­wej.

Jerzy Mar­kow­ski